Pryaniki , czyli niebo w gębie na Święta

Na przepis natknęłam się w Kornikowej Kuchni  – tam oryginalny przepis (a tutaj inspiracja – Olgowy przepis i zdjęcia )

Składniki na 36 sztuk świątecznych, rosyjskich pierniczków:

Uwaga proces przygotowywania i pieczenia rozłożony na 2 dni

115 g masła
100 g cukru zwykłego (stanowczo dać mniej, np połowę)
125 g  prawdziwego miodu
2 łyżeczki domowej przyprawy do piernika
1 jajko
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
375 g mąki pszennej typ 650
1 łyżka kawy rozpuszczalnej

garść rodzynek (nie moczyłam ich)

skórka otarta z 1  pomarańczy

Dodatkowo na polewę : czekolada deserowa + łyżka masła+ łyżka śmietany 18 % – rozpuścić

Do garnka wsypać kawę i zalać 2 łyżkami gorącej wody, dodać masło, miód, i cukier – podgrzewać aż do chwili kiedy się rozpuszczą, potem odstawić do wystygnięcia (jak to cudnie pachnie….)

Potem wbić do wystudzonej masy  jajko , wsypać partiami spulchniacze wymieszane z mąką oraz skórkę i rodzynki. Mieszać do połączenia składników. Ciasto na tym etapie jest rzadkie. Garnek przykryć folią spożywczą i włożyć na noc do lodówki. Nazajutrz ….ze zdumieniem spostrzeżemy że ciasto zgęstniało i jest bardzo plastyczne. Uformujmy więc w dłoniach nieduże kulki – jak orzechy włoskie – ( nie spłaszczać ich !) i zachowując odstępy pomiędzy nimi (bo  rozleją się na boki ), ułóżmy je na papierze do pieczenia. Wstawić do ciepłego piekarnika ( 160 st. C z termoobiegiem), piec jakieś 10 minut (ja je wyjmowałam z piekarnika kiedy od spodu były złoto- brązowe). Po upieczeniu są bardzo miękkie, więc odczekać aż wystygną i wtedy maczać je w rozpuszczonej czekoladzie albo polukrować ( u Kornika i Olgi – cukier puder + mleko). Pierniczki są miękkie i aromatyczne. Trzymam je w słoiku – w teorii żeby dalej tak niebiańsko pachniały i smakowały …, ale w praktyce to żeby trzymać je z dala ode mnie i mojej słabej, ciasteczko-nie opornej woli :o)

Rosyjskie pierniczki zgłaszam do  X Festiwalu Pierniczków u Majaleny – KLIK-

festiwalnewmajalenacaluje-ala3-mala-ala

 

 

← Poprzedni post

Następny post →

4 Komentarze

  1. Bardzo dziękuję Ci za te piękne pierniczki i za udział w Festiwalu. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

  2. Już sobie je zapiszę na ten rok. Na święta piekłam pierniki – kamieniaki na choinkę i niemieckie lebkuchen (ale mi pewnej części nie urwały, może od drugiego okupanta będą lepsze :-D)
    Pozdrowienia noworoczne – Marzynia

  3. Marzynia…… toż pierniki nie są granatami, lepiej niech nic nie urywają tylko się w czeluściach gęby rozpływają. Odwzajemniam pozdrowienia. Ala 🤗

Dodaj komentarz