Przepis na 6 ( różnokształtnych, ale mieszczących się w wymiarach 10 x 17 cm ) gofrów:
3,5 grama suszonych drożdży
2 łyżki gorącej wody wymieszane z 4 łyżkami maślanki ( taki myk , bo nie miałam ciepłego mleka)
3 łyżki cukru
1 szklanka mąki pszennej ( tortowa)
2 łyżki oleju rzepakowego
2 jajka ( osobno ubiłam białka )
Suszone drożdże wymieszałam z „ocieploną” maślanką i 2 łyżkami cukru oraz 4 łyżkami mąki. Gdy zaczyn ruszył, dodałam 2 żółtka, 2 łyżki oleju rzepakowego, szklankę mąki i ubite na sztywno białka ( ubite z 1 łyżką cukru ). Odstawiłam na 2 godziny. Ciasto bardzo ” ruszyło”. Konsystencja była puszysta, lejąca ( taka jak ubita na sztywno kremówka) . Piekłam w gofrownicy.
Gofrownicę rozgrzałam do maksymalnej mocy, posmarowałam obie części pędzelkiem zamoczonym w oleju i na środek wylałam niedużą porcję ciasta. Zamknęłam i piekłam 2-4 minuty. Studziłam na kratce. Gofry nie są chrupkie, raczej miękkie i sprężyste oraz bardzo dobre w smaku.
Gofrownica : Moc nominalna: 1500 W. Moc wydajnościowa: 2200 W
Ala






