Ukrócenie dzikości czyli chusta Wild Pink podzielona na dwie

To była chusta zrobiona wg wzoru i razem z Yellow Mleczyk

Raverly tutaj  – klik-), 

na moim blogu pisałam o niej tutaj – klik

Była ogromna , więc obcięłam jej rogi i je ze sobą połączyłam (tzn ufilcowałam na sucho) tworząc trójkąt (kot dzielnie pomagał :).

Na zdjęciu poniżej widać szew który “idzie” przez  środek chusty z “odzysku” .

Brzegi drugiej części pierwotnej chusty również potraktowałam igłą do filcowania na sucho . Dzięki temu jestem  posiadaczką szalo- chusty  i chusty typu większa apaszka .

 

← Poprzedni post

Następny post →

2 Comments

  1. Ale kolor!

  2. O tak, nie do przeoczenia 🙂

Dodaj komentarz