Pasztet z rosołowych pozostałości

Skorzystałam z przepisu zamieszczonego na blogu Swojskie jedzonko – klik –

W skład mojego pasztetu oprócz mięsa z kurczaka i jarzyn z rosołu, weszły jeszcze usmażone -osobno-  wątróbka drobiowa oraz mielone mięso z szynki b/k. Poza tym dodałam jedną namoczoną w rosole pszenną bułkę i 3 surowe jajka. Przyprawy: sól. pieprz ziołowy, pieprz czarny, kumin, gałka muszkatołowa, majeranek. Piekłam w temp. 185 st. C z termoobiegiem, ok. 40 minut

← Poprzedni post

Następny post →

4 Komentarze

  1. Wlasnie ostatnio pieklam klopsa i tak mnie na pasztecik naszlo, a tu jest u Ciebie 🙂 chyba sie skusze i upieke przy najblizszej okazji 🙂

  2. Pasztet zawsze kojarzy mi się ze świętami.
    Babcia miała super przepis ale byłam zbyt młoda, żeby myśleć o takich sprawach.Spróbuję na pewno – prosty przepis.
    Najlepszy będzie z chrzanem .
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz