Codzienne ćwiczenia z wdzięczności

– za to że Ziemia nie jest płaska i w odpowiednim momencie jest wreszcie z górki i ma się wiatr we włosach oraz za to, że nie mam kolarki z siodełkiem typu wrzynodupos 🙂

← Poprzedni post

Następny post →

2 Komentarze

  1. I ja się pod tym podpisuję! Gorzej z siodełkiem hahhaa po dość długim czasie nie jeżdżenia dało się we znaki 😀

    • Jechalam dzisiaj przez chwilę za taką rozłożystą w biodrach panią, która męczyła się na kolarce… no cóż … cieszylam sie że mam staromodną holenderke. 😉

Dodaj komentarz