Bułeczki marchewkowe, czyli w odpowiedzi na listopadowe zaproszenie Amber, albo jak zagospodarować resztki po wyciśnięciu soku z marchewki

Amber (patrz tutaj, klik ) po raz kolejny zaprosiła do wspólnego pieczenia wszystkich chętnych. Tym razem pomysł wypieku marchewkowych bułeczek poddała Kasia z tego bloga.

U mnie zamiast gotowanej marchewki (jak jest w pierwotnym przepisie) – dodałam fofoły (pulpę ?? marchewkowy błonnik ?? – jak to nazwać ?) , które zostały mi z wyciskanego na zimno soku ze świeżej  marchewki oraz trochę jej soku. Moja sokowirówka nie jest zbyt perfekcyjna  jeśli chodzi o robienie soków :o), więc wytłoczyny były wilgotne.

Uwaga – czas wypieku podzielony na 2 dni 

Składniki na (u mnie 8 sztuk bułeczek):

zaczyn:
3/4 szklanki wody
1 1/4  szklanki  mąki  pszennej typ 650 (w tym była 1 szklanka mąki i 1/4 szkl. pszennych otrębów)
5 g świeżych drożdży

ciasto właściwe:
15 g świeżych drożdży
3/4 szklanki wytłoczyn pozostałych w sokowirówce po wyciśnięciu soku z marchewki- lekko ubitych w naczyniu
2 szklanki mąki pszennej 650
1 kopiasta łyżka zwykłego cukru
1 niepełna łyżeczka soli

oraz:
ciepła woda do posmarowania bułeczek
siemię lniane do posypania bułeczek

Zaczyn:
5 g drożdży rozpuścić w wodzie, dodać mąkę , otręby i wymieszać. Przykryć folią aluminiową i zostawić na blacie kuchennym na ok 20 godzin.

Ciasto właściwe:
Do zaczynu dodać pokruszone drożdże, marchewkę (która została w sokowirówce po zrobieniu soku), 2 szklanki mąki pszennej , cukier oraz sól. Wszystko dobrze wyrobić. Dolałam trochę soku z marchewki bo ciasto wydawało mi się zbyt suche (ale potem okazało się że jest za luźne więc podsypałam je mąką :o) . Ciasto po wyrobieniu jest gładkie i odchodzi od ręki. Przyjemne w dotyku. Zagnieść z niego kulkę i  włożyć do miski wysmarowanej olejem. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 1 godz., aż ciasto podwoi objętość. W ciągu tej godziny odgazowałam go jeszcze raz.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 kawałków, z każdego uformować bułeczkę.  (zrobić z kęsa ciasta placuszek i zakładać do środka, uformować w kulkę). Nóż umoczyłam w oleju i takim naoliwionym zrobiłam nacięcie na wierzchu ciasta. Posmarowałam wodą i posypałam siemieniem lnianym.  Bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć z naddatkiem folią aluminiową i zostawić na ok 20- 30 minut do wyrośnięcia. Piec w nagrzanym piekarniku 180 st. C z termoobiegiem przez 20 minut. Studzić na kratce. Bułeczki są lekko chrupkie z wierzchu i miękkie w środku.  Bardzo smaczne, w pięknym kolorze.

Bułeczki pieczono również i na tych blogach:

Am.art kolor i smak
Bochen chleba
Dom z mozaikami
Grunt to przepis!
Kuchennymi drzwiami
Leśny zakątek
Moje małe czarowanie
Nie-ład mAlutki
Nie tylko na słodko
Ogrody Babilonu
Polska zupa
Posadzone i zjedzone
Proste potrawy
Przepisy na domowy ser i chleb
Sto kolorów kuchni
Weekendy w domu i ogrodzie
W poszukiwaniu slow life
Twins Pot

Zapisz

← Poprzedni post

Następny post →

19 Comments

  1. cóż za cudowny kolor! Dziękuję za wspólne pieczenie!

  2. Fofoły idealnie się sprawdziły, bo bułeczki przepiękne!
    Cieszę się, że dzieliłaś z nami marchewkowe chwile.

  3. Pięknie upieczone! Bardzo optymistyczne!
    Dziękuję za listopadowe wspólne chwile!

  4. Bułeczki jak małe piegowate słoneczka;) Pozdrawiam i do następnego wspólnego pieczenia:)

  5. Świetny pomysł z tą sokowirówką! Dziękuję za wspólne pieczenie.

  6. Piękny słoneczny kolor. Bardzo mi się podoba pomysł na wykorzystanie wytłoczyn. Ja też nie lubię wyrzucać jedzenia 🙂

  7. Bardzo ładnie się upiekły. Dziękuję za wspólne pieczenie 🙂

  8. Te marchewkowe resztki sprawdziły się doskonale:-). Piękne bułeczki. Dziękuję za wspólne pieczenie i pozdrawiam

  9. Śliczne i pyszne. Dziękuję za wspólne pieczenie Dorota

  10. Genialny pomysł na wykorzystanie odpadów z soku. Dziękuję za wspólne pieczenie

  11. Fajny pomysł na wytłoczyny z marchewki 🙂 Bułki prezentuja się znakomicie 🙂 Dziękuję za wspólne wypiekanie 🙂

  12. Dziękuje za wspólny czas spędzony na pieczeniu smacznych bułeczek, pozdrawiam serdecznie 🙂

  13. Marzynia Mamcia

    Co ciekawe, każdemu te bułeczki inaczej wychodzą 🙂

  14. Wyśmienity patent na resztki z sokowirówki! Zabieram do wypróbowania 🙂 Dzięki za wspólne, listopadowe piekarzenie 🙂

  15. Świetne wykorzystanie odpadków marchewkowych!! Nic się nie marnuje :))
    Dziękuję za wspólny czas 🙂

  16. Dziękuje za wspólne pieczenie i do następnego razu :o)) Dobrego dnia Kochani

  17. Śliczne! Pozdrawiam i dziękuję za miłe spotkanie w listopadowej piekarni 🙂

  18. Ślicznie Ci się upiekły 🙂 Ciekawa jestem smaku Twoich bułek z marchewkowych wytłoczyn.
    Dziękuję za wspólny czas 🙂

Dodaj komentarz