Na kabelku, czyli rower napędzany koniem, czyli co mam w zasięgu wzroku

 
 
 
 

PS
Jutro Zielone Świątki , poćwiczmy śpiewanie i wydawanie radosnych okrzyków :o)

← Poprzedni post

Następny post →

7 Comments

  1. fajne foty 😀
    pozdrawiam ciepło

  2. Bonitas fotografías, disfruta del fin de semana.
    Bss.

  3. Koń nie wygląda na zadowolonego;)

  4. Konik idzie sobie niespiesznie…więc to może koń napędzany rowerem?! Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz