Szaroptasio

 
 
 
 
 

 

← Poprzedni post

Następny post →

3 Komentarze

  1. Tak, Alu, świetne spostrzeżenie- szaroptasio! U mnie wersja- stado wróbli na dzikiej róży za oknem. Lubię sobie na nie popatrzeć. Ja jak ja, ale moja kocica Figa do nich "gada" Pozdrawiam serdecznie

  2. Jak ja czekam aż ta szarość się zazieleni 🙂

    pozdrawiam ciepło

  3. Zdjęcia pięknie oddają to co pokazała szara zima. Ale u mnie w Krakowie już biało, myślę, że u Ciebie w Dunajcu jeszcze bardziej. Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz