Owoce pod kruszonką na czerstwej chałce

To taki praktyczny i smaczny antydepresant na zimne dni. Praktyczny-  bo wykorzystałam do niego:
Kilka kromek czerstwej chałki (czerstwej bo piekłam ją w piątek), 
mała miseczka z domową kruszonką
2 całe jajka,  
1 bardzo brązowy i miękki banan,
4 świeże, małe brzoskwinie
3 małe dojrzałe gruszki
duża szczypta cynamonu
Na spód naczynia do zapiekania położyć kromki chałki. Rozgnieść widelcem banana i wymieszać z jajkami, dodać cynamon. Takim „sosem” polać kromki i poczekać aż nim nasiąkną. Rozłożyć pokrojone w ćwiartki brzoskwinie i gruszki. Całość posypać kruszonką i wstawić na ok.30 minut do gorącego piekarnika (185 st. C). Piec do zrumienienia kruszonki. Nie mam czasu się rozpisywać już więcej na temat tego deserku, bo pachnie przyjaźnie- żeby nie powiedzieć przyzywająco :o)))) No same wiecie, ma się tą silna wolę… która robi ze mną co chce.

 

← Poprzedni post

Następny post →

8 Comments

  1. rozumiem, że chałka ze sklepu też da radę, bo bez jaj, żeby ją sama piekła! Przepis wydaje się prosty więc koniecznie muszę wypróbować:)

    • Ania przepis prosty, a upieczenie takiej chałki ( a właściwie to dwóch) bajecznie proste, bo ciasto zarabiasz mikserem i wstawiasz na noc do lodówki – gdzie sobie rośnie- nazajutrz rzucasz je na blat, jeden raz "przerabiasz" i formujesz w warkocze albo i nie , jak podrośnie to wstawiasz do gorącego piekarnika. Zajrzyj na linka. :o)

  2. Oj smakowicie to się czyta :)) Chyba muszę wypróbować :)) Pozdrawiam 🙂

  3. robię podobny ale z samych jabłek:) Pozdrawiam z Kuźni Upominków:)

    • Z jabłkami pewnie też wspaniale smakuje, ja użyłam tych owoców bo były już przejrzałe, a poza tym lubię połączenie banana z cynamonem :o)

  4. Ale bym zjadła takie pyszności.. mmmm

Dodaj komentarz