Hortensjowy czasopokazywacz

Stan początkowy
Etap obalenia na tarczę i ….i pomalowania
 
 

Jak widać zegarek sobie schnie, a potem pozostaje już tylko polakierowanie

 

← Poprzedni post

Następny post →

9 Comments

  1. fajny efekt!!!pozdrówka ciepłe-aga

  2. o niebo ładniejszy niż był :)))taki wiosenny wesoły

    pozdrawiam ciepło

  3. I to jest pomysł;)Pięknie wygląda i jest niepowtarzalny;)

  4. Ja też uważam ten eksperyment za udany, bo budzik był z niego żaden ( nie dzwonił, nie świecił…ni urodą, ni żaróweczką :o) ale za to teraz… no całkiem całkiem – stoi na honorowym miejscu i wskazuje czarnymi patyczkami na różne cyferki :o)

  5. no to się image zmienił zdecydowanie, ale na plus:)

  6. OBALENIE NA TARCZĘ 😀
    Teraz będzie Ci odmierzał same słodkie chwile, czego życzę serdecznie 🙂
    A w ogóle to obejrzałam wszystkie te cudeńka i wszystkie chcę!!!

    • Mamarzynia to zrobimy "machniom" tylko napisz mi swojego e-maila, bo na Twoim blogu go nie widzę (mój e-mail jest w profilu) :o)

  7. Bardzo ładny 🙂

Dodaj komentarz