Podpłomyki – pieczone w kominku

Obejrzałam w TV ” Okrasa łamie przepisy” – odcinek pt: „Pieczywo” i spodobał mi się pomysł upieczenia w kominku podpłomyków z resztek chlebowego ciasta . Smakowały interesująco …… bo ździebko mi się przypaliły od za bardzo rozchajcowanego paleniska ;o), ale kierunek jest dobry, więc jeszcze poćwiczę i nabiorę wprawy.

 

Rozczula mnie pean na temat zakwasu i traperów z Alaski w książce „ZEW NATURY – moja ucieczka na Alaskę” Guy`a Grieve`a (Wyd. Dolnośląskie). Koniecznie zajrzyjcie do foto – cytatu poniżej.
Po tym zakwasowym „hooch`u” to musiał być niezły chuch…

Dobrej nocy

 

 

← Poprzedni post

Następny post →

10 Comments

  1. no to przynajmniej jedno mam z głowy- nie piekę chleba, nie mam kominka/ choć bardzo bym chciała/ . Znaczy powinnam si zająć czymś, an czym choć trochę się znam)

    • Mój kominek to tak naprawdę piec, w którym palę żeby ogrzać dom (to moja domowa kotłownia ;o). Pomyśl – siedziałabyś sobie przy nim i "zameczkowała", a przy okazji podrzucała do pieca – żeby nie zamarznąć… :o))

  2. Ala nie ma to tamto takie smakołyki serwujesz wbijam się do Cibie na kolacje tudzież śniadanie 😛

    pozdrawiam 😉

    • Kochana to są właśnie moje wprawki na okoliczność niespodziewanych odwiedzin, kiedy w szafce nie ma nic oprócz przysłowiowego… suchego makaronu :o). Buziaki

  3. pamiętam jak moja babcia takie robiła!! były pyszne…pozdrawiam serdecznie:)

  4. ależ pomysł! nie wpadłabym na to 😉 w kominku zdarzało mi się piec kiełbaski, ale nie pieczywo 😉 pozdrawiam

  5. Ala nie kuś ,bo się "zwalimy" całą ekipą 🙂

  6. Zaczyn w lodówce, więc sobie poeksperymentujemy… z tym HOOCH`em,o którym mowa w książce "ZEW NATURY – moja ucieczka na Alaskę" Guy`a Grieve`a. :o)

Dodaj komentarz