Lustro kolorowe… a ja dumna i blada … z niego

To jest serwetkowy kolaż, uszlachetniony złotą farbą, szalenie energetyczny ( gonię ” jak z piórem” po domu i szukam dla niego najlepszego miejsca :o). Muszę go jeszcze „przeciągnąć ” jakimś lakierem bezbarwnym, ale dzień lub dwa się wstrzymam bo jak mu się po tym zmienią kolory ??!

To jest kolor najbardziej zbliżony do rzeczywistego
Pies stracił cierpliwość przy pozowaniu, a lustro… ani drgnęło
Kolory to podstawa

 

 

← Poprzedni post

Następny post →

6 Comments

  1. Bardzo fajnie wygląda, lubię takie energetyczne kolory!

    • Właściwie to dzięki mojej Siostrze ta orgia barw , bo to ona podarowała mi takie serwetki

  2. rozumiem, że kolor można sobie wybrać z dowolnej fotki?:) cóż aparaty foto to jednak fanaberyjne stworzenia

    • To kwestia używania (albo i nie) lampy błyskowej stąd te różnice :o) Kolory i tak widzimy różnie – bo to zależy od stanu naszego wzroku ( np przy katarakcie kolory mają inne nasycenie). Podsumowując – na zdjęciu wersje jednego lustra odpowiednio dla widzących i niedowidzących :o)

Dodaj komentarz